Dyskusje o prezentach dla znajomych, kolegów i koleżanek z pracy czy szkoły
By wolna
#12179 Zastępowanie kwiatów na ślubie karmą dla zwierząt, czy też zabawkami do domu dziecka jest dla mnie bardzo niesmaczne. Podobnie jakoś ciężko przychodzi mi zaakceptowanie dawanie zaproszenia na ślub wraz z listą oczekiwanych prezentów. Bliżej mi już do wina zamiast kwiatka, chociaż dawanie alkoholu pod kościołem, czy Pałacem Ślubów to obciach. Pamiętam jak kiedyś dałam koleżance przystrojoną w kwiaty butelkę wina, a ona myśląc że to kwiaty, zostawiła je z pogardą w domu weselnym. Ciekawe dlaczego pod ołtarz nie leciała z półlitrówką, tylko z kwiatami, lepiej z miejsca pokazać swoją twarz. Ufff. Znowu mam zaproszenie na ślub, i znowu klauzula nie przynoście kwiatów. Co się z nami dzieje? Cóż... Chyba kupię jakiś obraz. Widziałam duży wybór w Leroy Merlin http://www.leroymerlin.pl/ramy-obrazy-lustra/obrazy,a1294.html. Mojemu chłopakowi spodobał się ten pomysł i zaraz dodał by kupić tramwaj, albo tulipany. Boże z kim ja jestem. W końcu wybrałam reprodukcję "Bocianów" Chełmońskiego
Obrazek
Szukałam coś Mroczkowskiego, czy Mularczyka. Mają piękne obrazy z doliny Gąsienicowej w stronę Kościelca, no ale trudno.
Mam nadzieję że niem wyrzucą go do piwnicy.

By mieciula
#12294 prezenty mają przede wszystkim odpowiadać młodym, więc jeśli im sie dobrze życzy, to powinno się własne upodobania schować do kieszeni.
moja koleżanka prosiła, żebyśmy składając się w pracy ufundowały im przeprowadzkę, bo po ślubie zmieniali mieszkanie, a nie mieli czasu, by samym wszystko wozić. zamówiłyśmy ABC Przeprowadzki Kraków http://abcprzeprowadzkikrakow.pl/, firma uwinęła się z tym w trymiga, my zapłaciłyśmy i jesteśmy zadowolone, że nasz prezent im był po prostu pomocny :)