Dyskusje o prezentach dla przełożonych, szefa, szefowej
By BackstreetBoy
#158 Hej wszystkim..

Mam taki problem.. Ostatnio zostalem zatrudniony w pewnej międzynarodowej firmie, nazwa nie gra tu roli. Kiedy zobaczyłem ją, od pierwszego wejrzenia poczułem, że coś się we mnie ruszyło. Była perfekcyjnie ubrana, dobrze zrobiony makijaż, genialnie dobrane dodatki.. Zakochałem się. Pani, która przeprowadzała szkolenie, a później okazała się być moją szefową po prostu uwiodła mnie swoim urokiem osobistym. Każdego dnia myślę o niej w pracy, marzę o tym, żeby przyszła i zleciła mi jakieś zadanie, bo chciałbym chociaż przez minutę z nią porozmawiać.. Gdy wychodzę z pracy czuję się jak sparaliżowany. Nie mogę normalnie funkcjonować, bo te uczucie jest silniejsze ode mnie. Wracając do domu ciągle myślę o niej. Wydrukowałem sobie jej zdjęcia z facebooka i obkleiłem cały pokój.

Ale trochę się rozpisałem.. do sedna...

Chciałbym zrobić jej jakiś prezent, który doskonale wyrażałby moje uczucia...

pomóżcie ;(

By Zuzia
#164 No to masz chłopie przerąbane, podkochiwać się w szefowej? To chyba niezdrowe! Helloł!
By ona18
#180 A dla mnie to jest poważna sprawa. Dlaczego ktoś nie może się zakochać? Dlaczego nie może żyć w zgodzie z tym co dyktuje mu serce?

Praca jest tylko pracą, dlatego warto walczyć o swoje uczucia. Jeżeli masz pieniądze to wynajmij banner reklamowy przed firmą i tam wyznaj jej co czujesz. Podaj numer telefonu i poproś aby zadzwoniła. Na pewno nie przejdzie koło tego obojętnie. Przed drzwiami jej gabinetu, postaw ładnie zapakowany prezent z liścikiem. Niech to będzie kubek, który po nalaniu gorącej wody odkryje napis "Kocham Cię!"

Powodzenia i wróć do nas z relacją...
By balance
#1947 Zrób jej może jakiś fajny dyskretny delikatny ale niezobowiązujący prezent i połóż jej na biurko. Może na początek się nie podpisuj, niech się głowi od kogo to :) Może warto byłoby jednak do czegoś dążyć, a przynajmniej na początku do niezobowiązującego poznania się, zaprzyjaźnienia. Niezobowiązująca kawa etc. Próbuj :) Nie masz nic do stracenia <poza pracą ;)>